Jeśli teraz [I.T.P] zacznie mi coś pieprzyć to chyba wyskoczę z tego auta...
-Yhm.-przyjaciółka zwróciła na siebie uwagę.
No proszę. Kto by się tego spodziewał? Na pewno nie ja...
-Jeśli mogę.-zaczęła.
-Nie nie możesz.-powiedziałam wzdychając.
-Myślę,że powinnaś być milsza dla chłopaków. Martwią się.-powiedziała patrząc na mnie w lustrze.
-No tak. Zdenerwowałam się. Przepraszam.-spojrzałam na nich.
Przyjaciółka uśmiechnęła się do mnie w lusterku,po czym znów skierowała wzrok na ulicę.
Wydawało mi się,że ruszamy się metr na 5 minut.
Moje oczy kleiły się coraz bardziej i gdy już prawie zasnęłam usłyszałam dźwięk telefonu Calum'a.
Wcisnął zieloną słuchawkę,po czym przyłożył telefon do ucha.
-Cześć. Tak jest. Wyłączyła telefon.-teraz zorientowałam się,że chodzi o mnie.
-Ja śpię.-powiedziałam szeptem do Calum'a.
-Nie mogę. [T.I] śpi. Nie chcę jej budzić.-uśmiechnęłam się do niego ze wdzięcznością-Coś przekazać.Okey. Okey. Okey. Yhm. To pa.-i się rozłączył.
-Dzięki.-powiedziałam i znów oparłam głowę o szybę.
Szczerze nie interesowało mnie to kto do niego dzwonił i nie zamierzałam pytać.
Jego telefon,jego sprawa.
Teraz uświadomiłam sobie,że skoro teraz jest około 11:30 to przyjedziemy tam około 16 ileś.
Westchnęłam i ponownie włączyłam telefon.
Wcisnęłam sms'y i napisałam wiadomość do Olivier'a.
Oli słuchaj nie wyrobię się na 16 :( Może być o 17? W tedy już na pewno będę w domu.
Jasne ☺ Przyjdę po Ciebie ♥
Okey ☺ Do zobaczenia Olivier :* ♥
Paaa :*
Gdy skończyłam pisać z przyjacielem ponownie wyłączyłam telefon i schowałam go do torebki przyjaciółki.
-Długo jeszcze będziemy stać w tym korku?-spytałam podkładając sobie pod głowę dłoń,bo już mnie zaczynała trochę boleć.
-Nie. Właśnie z niego wyjechaliśmy.-powiedziała przyjaciółka,a ja spojrzałam w szybę.
Rzeczywiście właśnie z niego wyjechaliśmy.
Ziewnęłam zasłaniając buzię ręką...
-Myślę,że powinnaś być milsza dla chłopaków. Martwią się.-powiedziała patrząc na mnie w lustrze.
-No tak. Zdenerwowałam się. Przepraszam.-spojrzałam na nich.
Przyjaciółka uśmiechnęła się do mnie w lusterku,po czym znów skierowała wzrok na ulicę.
Wydawało mi się,że ruszamy się metr na 5 minut.
Moje oczy kleiły się coraz bardziej i gdy już prawie zasnęłam usłyszałam dźwięk telefonu Calum'a.
Wcisnął zieloną słuchawkę,po czym przyłożył telefon do ucha.
-Cześć. Tak jest. Wyłączyła telefon.-teraz zorientowałam się,że chodzi o mnie.
-Ja śpię.-powiedziałam szeptem do Calum'a.
-Nie mogę. [T.I] śpi. Nie chcę jej budzić.-uśmiechnęłam się do niego ze wdzięcznością-Coś przekazać.Okey. Okey. Okey. Yhm. To pa.-i się rozłączył.
-Dzięki.-powiedziałam i znów oparłam głowę o szybę.
Szczerze nie interesowało mnie to kto do niego dzwonił i nie zamierzałam pytać.
Jego telefon,jego sprawa.
Teraz uświadomiłam sobie,że skoro teraz jest około 11:30 to przyjedziemy tam około 16 ileś.
Westchnęłam i ponownie włączyłam telefon.
Wcisnęłam sms'y i napisałam wiadomość do Olivier'a.
Oli słuchaj nie wyrobię się na 16 :( Może być o 17? W tedy już na pewno będę w domu.
Jasne ☺ Przyjdę po Ciebie ♥
Okey ☺ Do zobaczenia Olivier :* ♥
Paaa :*
Gdy skończyłam pisać z przyjacielem ponownie wyłączyłam telefon i schowałam go do torebki przyjaciółki.
-Długo jeszcze będziemy stać w tym korku?-spytałam podkładając sobie pod głowę dłoń,bo już mnie zaczynała trochę boleć.
-Nie. Właśnie z niego wyjechaliśmy.-powiedziała przyjaciółka,a ja spojrzałam w szybę.
Rzeczywiście właśnie z niego wyjechaliśmy.
Ziewnęłam zasłaniając buzię ręką...
Nikola♥Bay♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz