czwartek, 30 lipca 2015

#Mikey 17♥

-Z czego się śmiejesz?-zapytał Calum patrząc na mnie.
-Nie nic.-uśmiechnęłam się-Ja wychodzę. Wrócę przed 22. Jak coś to dzwońcie!-krzyknęłam jeszcze wychodząc z domu.

Akurat gdy wyszłam zobaczyłam Oliver'a,który szedł w kierunku mojego domu.
Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję.

-Boże jak ja Cię długo nie widziałem słońce.-usłyszałam jego ucieszony głos.
-Tęskniłam.

Olivier to mój najlepszy przyjaciel.
Najlepszą przyjaciółką jest oczywiście [I.T.P].
Ale wracając Olivier jest ze mną odkąd pamiętam.
Zawsze pocieszał mnie po rozstaniach,zawsze wiedział jak mi pomóc i mnie rozbawić.
Jest dla mnie jedną z najważniejszych osób w życiu.

-Już nigdy nie zostawię Cię na tak długo samą.-powiedział w trakcie drogi-Chwilę mnie nie było przy Tobie,a tu takie rzeczy się dzieją!-powiedział entuzjastycznie na co się zaśmiałam.

Rozmawialiśmy jeszcze dość długi czas,ale po chwili nie wytrzymałam i musiałam zadać mu to pytanie.

-Gdzie mnie zabierasz?
-Wiedziałem,że długo nie wytrzymasz.
-Ugh...No powiedz.-poprosiłam.
-Już nie długo,słońce.-uśmiechną się.

Po chwili stanęliśmy przed wesołym miasteczkiem,na co się zaśmiałam.

-Mogłam się domyślić.-powiedziałam gdy wchodziliśmy.

Po dość długim czasie spędzonym na atrakcjach w parku zatrzymaliśmy się przed stoiskiem z watą cukrową.
Podziękowałam Olivier'owi,który mi ją podał.

-Zawsze Cię tu zabierałem jak byłaś młodsza.-powiedział udając,że ściera łzę z policzka.
-Bez przesady.-zaśmiałam się-Jesteś starszy tylko o dwa lata.-uderzyłam go w ramie.
-Nigdy nie zapomnę tej Twojej roześmianej twarzyczki.-powiedział dalej wpatrując się w tłum ludzi.
-A ja nigdy nie zapomnę tej Twojej przerażonej,gdy wchodziliśmy do domu strachów.-zaśmiałam się-Do tego to wspomnienie jest sprzed 10 minut.-dodałam.

Dopiero około 21:50 zorientowałam się,która jest godzina.
Ale byłam teraz zbyt zajęta chodzeniem po parku z Olivier'em,żeby pomyśleć o tym,że chłopaki czekają na mnie w domu.
Gdy dochodziła 22:30 Oli odprowadził mnie do domu przytulając mocno na pożegnanie.
Kiedy weszłam do salonu zastałam w nim chłopaków,którzy od razu po tym jak skojarzyli,że już jestem zerwali się z kanapy.
Calum staną przede mną tupiąc nogą i patrząc na swój nadgarstek udając,że jest tam zegarek.
Za nim stała reszta chłopaków tak samo tupiąc nogami.

-O której to się do domu przychodzi młoda dano?-spojrzałam na bruneta.
-Po pierwsze. Nie masz zegarka. Po drugie. Byłam z przyjacielem. Po trzecie...właściwie to nie mam nic więcej.-wzruszyłam ramionami.
-Mogło Ci się coś stać.-odezwał się Ash dalej tupiąc tą nogą.
-Przepraszam Daddy.-powiedziałam,na co chłopak się lekko uśmiechną.
-I tak ma być. Ale to nie znaczy,że unikniesz kary.-odezwał się ponownie,na co się zaśmiałam.
-Ludzie pomocy Ashton Irwin chce mnie zjeść!-udałam zdesperowaną.

Po chwili już leżałam na podłodze pod Irwin'em,który mnie łaskotał.
Próbowałam się wyswobodzić,ale chłopak był za silny.

-A-Ash p-puść mni-ie.-powiedziałam pomiędzy śmiechem.
-Znaj moją litość kobieto.-powiedział wstając,a po chwili podając mi rękę,bym mogła zrobić to samo.

Spojrzałam na śmiejących się chłopaków,którzy nawet się nie ruszyli,żeby mi pomóc.

-Dzięki za pomoc.-powiedziałam sarkastycznie-Nieważne. Idę spać. Dobranoc.-już miałam schodzić,ale usłyszałam chłopaków.
-Hymn...-odwróciłam się i zauważyłam chłopaków wskazujących na swoje policzki.
-Serio?-spytałam.
-Całkiem serio.-powiedział Luke.

Podeszłam do nich i każdego po kolei pocałowałam w policzek.

-Tooo?-usłyszałam jeszcze Michael'a.
-Wata cukrowa.-odpowiedziałam.
-Wiedziałem.-powiedział.

Uśmiechnęłam się jeszcze do nich po czym weszłam po schodach na gorę do swojego pokoju.
Weszłam do łazienki.
Weszłam pod prysznic.
Umyłam włosy,po czym wyszłam z kabiny.
Założyłam czystą bieliznę,a na nią piżamę.
Zmyłam makijaż i umyłam zęby.
Po chwili leżałam już w przykryta cieplutką kołderką.
W uszy włożyłam słuchawki,by lepiej mi się spało.
Zasnęłam niemal natychmiast słyszą pierwsze słowa "She's Kinda Hot"...

Nikola♥Bay♥

niedziela, 26 lipca 2015

#Mikey 16♥

-Jesteś dużo wygodniejszy od poduszki.-powiedziałam bardziej wtulając się w chłopaka.

Chłopak zaśmiał się cicho.


-Dobranoc.-powiedział szeptem.


Jestem pewna,że reszta tego nie usłyszała.

Może o to mu chodziło?
Nie wiem,ale teraz jakoś specjalnie mnie to nie obchodziło.


***Michael***

Dziewczyna nie długo po tym zasnęła.
Wyglądała uroczo.

-Masz uroczą siostrę Calum.-powiedział Ashton,a ja się cicho zaśmiałem,bo przed chwilą myślałem o tym samym.
-Tak to prawda. Martwi mnie tylko to,że nie może nam zaufać. Pamiętacie jak wtedy chciała wyjść,ale jej mama powiedziała,że może się zgubić?-skinęliśmy głowami na znak,że pamiętamy-Płakała. I odsunęła się od nas na najbardziej możliwą odległość.
-Chciała pobyć sama.-wtrąciła się [I.T.P].
-Skąd wiesz?-zapytał Luke.
-Jak to skąd? Jestem jej najlepszą przyjaciółką. Mówi mi co się dzieje w jej życiu. To chyba normalne.
-Dlaczego myśli,że chciała być wtedy sama?-Ashton.
-Tamtego dnia rzucił ją chłopak. Nick. Tamten,który później przyjechał pod Wasz dom. Zrobił to przez sms-a. To chyba logiczne,że ją to zabolało.
-Tak,to by dużo wyjaśniało. A ten ślad,który miała na policzku?-Calum.
-Następnego dnia pojechała do niego. Chodzili razem już jakiś czas,nie chciała uwierzyć w to,że mógłby ją rzucić w taki sposób. Gdy tam przyjechała okazało się,że nie dość,że ją zdradzał,to jeszcze się o nią założył. Ale o tym już chyba wiecie. Jak każda normalna dziewczyna przywaliła mu,a on...a on jej oddał. Dlatego była taka przybita. Ale gdy Nick obraził Calum'a wkurzyła się,ale to myślę,że było widać. [T.I] należy do osób,które nienawidzą,gdy wyzywa się ich przyjaciół,a gdy to się zdarza starają się ich obronić.
-Gdyby nie Ty. Pewnie nie wyszła by z tego pokoju.-powiedziałem.
-Tak,ale to nie zmienia faktu,że mogła nam powiedzieć.-powiedział Luke.
-Najwyraźniej nie chciała.
-I to jest oznaką tego,że nam nie ufa.

***Kilka Godzin Później***
***[T.I]***

Obudziłam się dosłownie 10 minut przed przyjazdem na miejsce.
Spojrzałam na zegarek,gdy już byliśmy u mnie i pokazałam chłopakom gdzie będą spać.

16:45. Okey nie długo ma przyjść Olivier.

Weszłam do salonu,gdzie chłopaki oglądali telewizję.
Zaśmiałam się cicho i pokręciłam głową widząc ich wpatrzonych w ekran.

-Z czego się śmiejesz?-zapytał Calum patrząc na mnie.
-Nie nic.-uśmiechnęłam się-Ja wychodzę. Wrócę przed 22. Jak coś to dzwońcie!-krzyknęłam jeszcze wychodząc z domu...

Nikola♥Bay♥

czwartek, 9 lipca 2015

#Mikey 15♥

-A pro po 5SOS.-usłyszałam Michael'a-Lubisz chociaż trochę naszą muzykę?-spojrzałam na nich z uśmiechem.
-Taa... Tworzycie świetną muzykę,dlaczego miałabym jej nie lubić?-oni również się uśmiechnęli.
-Czuję się zaszczycony.-powiedzieli razem po czym się zaśmiali,a ja znów odwróciłam głowę w stronę przyjaciółki.
-Ale zapomniałaś powiedzieć,że należysz do Fandomu.-powiedziała do mnie przyjaciółka szeptem.
-To nie jest im potrzebne do życie.-powiedziałam po czym się krótko zaśmiałyśmy.
-Co nie jest nam potrzebne do życia?-zapytał Calum.

-Stanowczo za dużo Was interesuje.-powiedziałam nie odwracając głowy.
-Nie możesz powiedzieć?-zapytał Luke.
-Jestem zmęczona,idę spać.-powiedziałam unikając odpowiedzi i oddalając się od przyjaciółki.

[I.T.P] uśmiechnęła się pod nosem i spojrzała na mnie w lusterku.
Znów oparłam się o szybę.

-Ugh....Nie wygodnie mi. [I.T.P] masz może jakąś coś?-spojrzałam na przyjaciółkę.
-Boże [T.I] Twój język mnie powala.-powiedział Ashton patrząc na mnie.
-Niestety.-powiedziała przyjaciółka.

Zrobiłam w jej stronę smutną minkę.

-Ojejku. Biedna.-spojrzałam na Michael'a.
-Dobra znalazłam swoją poduszkę.-powiedziałam do [I.T.P] opierając się o chłopaka.

On za to objął mnie ramieniem,tak by było mi wygodnie.

-Jesteś dużo wygodniejszy od poduszki.-powiedziałam bardziej wtulając się w chłopaka...

--------------------------------------------------------------
Przepraszam,że taki krótki,ale właśnie wyjeżdżam i za bardzo nie mam czasu.
Rozdziały nie będą się pojawiać przez jakiś czas.
Do następnego Posta! ♥
--------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥
--------------------------------------------------------------

środa, 1 lipca 2015

#Mikey 14♥

Rzeczywiście właśnie z niego wyjechaliśmy.
Ziewnęłam zasłaniając buzię ręką.

-Jak chcesz to idź spać.-usłyszałam głos Ash'a,który się na mnie patrzył słodko się uśmiechając.

Oddałam mu uśmiech,kręcąc głową na znak "nie".

Ciekawe co szykuje Olivier. Wie,że nienawidzę niespodzianek,a jednak musiał. Cóż,nie ważne nic nie zrobię. Kurcze. Ashton ma racje. Strasznie chce mi się spać. Ale jakoś tak nie chcę zasypiać. 

Spojrzałam na chłopaków,którzy o czymś rozmawiali śmiejąc się co chwilę.
Później przyniosłam wzrok na przyjaciółkę.
Pochyliłam się lekko nad jej siedzeniem,żeby móc z nią porozmawiać,jednocześnie nie przeszkadzając chłopakom.

-Co tam?-zapytała przyjaciółka zatrzymując się na czerwonym świetle.
-Chce mi się spać. A u Ciebie?-przyjaciółka zaśmiała się krótko.
-[T.I] weź idź spać.-odezwała się-Z tego co słyszałam jesteś umówiona z Olivier'em. On pewnie wymyśli jakieś nie wiadomo co,a Ty nie będziesz miała siły,by się z nim dobrze bawić.
-Z nim siła sama przychodzi.-uśmiechnęłam się na wspomnienie spotkań z chłopakiem-A pro po. Co tam u niego.
-Nic ciekawego. Ciągle marudzi,że za Tobą tęskni. Wiesz,że nawet mówił coś o przeprowadzce tam gdzieś obok Ciebie.
-A wiesz,że właśnie jest obok Nas jakiś facet,który chce sprzedać mieszkanie? Ale za bardzo mu to nie wychodzi. To przecież nie jest za bardzo znana okolica. Bo jakby była,to wprowadziłabym się do Ciebie,nie wytrzymałabym tłumu piszczących i skaczących dziewczyn,które krzyczałyby:"5SOS! 5SOS! 5SOS!".-przyjaciółka znów się zaśmiała.
-Co my?-do rozmowy wtrącili się chłopaki.
-A nic. Rozmawiamy o Waszych fankach i o tym,że wprowadziłabym się do [I.T.P],gdyby stały pod Waszym domem i się darły.-powiedziałam,na co chłopaki też się zaśmiali.
-A pro po 5SOS.-usłyszałam Michael'a-Lubisz chociaż trochę naszą muzykę?-spojrzałam na nich z uśmiechem.
-Taa... Tworzycie świetną muzykę,dlaczego miałabym jej nie lubić?-oni również się uśmiechnęli.
-Czuję się zaszczycony.-powiedzieli razem po czym się zaśmiali,a ja znów odwróciłam głowę w stronę przyjaciółki.
-Ale zapomniałaś powiedzieć,że należysz do Fandomu.-powiedziała do mnie przyjaciółka szeptem.
-To nie jest im potrzebne do życie.-powiedziałam po czym się krótko zaśmiałyśmy.
-Co nie jest nam potrzebne do życia?-zapytał Calum.


Nikola♥Bay♥