Chłopak zaśmiał się cicho.
-Dobranoc.-powiedział szeptem.
Jestem pewna,że reszta tego nie usłyszała.
Może o to mu chodziło?
Nie wiem,ale teraz jakoś specjalnie mnie to nie obchodziło.
***Michael***
Dziewczyna nie długo po tym zasnęła.
Wyglądała uroczo.
-Masz uroczą siostrę Calum.-powiedział Ashton,a ja się cicho zaśmiałem,bo przed chwilą myślałem o tym samym.
-Tak to prawda. Martwi mnie tylko to,że nie może nam zaufać. Pamiętacie jak wtedy chciała wyjść,ale jej mama powiedziała,że może się zgubić?-skinęliśmy głowami na znak,że pamiętamy-Płakała. I odsunęła się od nas na najbardziej możliwą odległość.
-Chciała pobyć sama.-wtrąciła się [I.T.P].
-Skąd wiesz?-zapytał Luke.
-Jak to skąd? Jestem jej najlepszą przyjaciółką. Mówi mi co się dzieje w jej życiu. To chyba normalne.
-Dlaczego myśli,że chciała być wtedy sama?-Ashton.
-Tamtego dnia rzucił ją chłopak. Nick. Tamten,który później przyjechał pod Wasz dom. Zrobił to przez sms-a. To chyba logiczne,że ją to zabolało.
-Tak,to by dużo wyjaśniało. A ten ślad,który miała na policzku?-Calum.
-Następnego dnia pojechała do niego. Chodzili razem już jakiś czas,nie chciała uwierzyć w to,że mógłby ją rzucić w taki sposób. Gdy tam przyjechała okazało się,że nie dość,że ją zdradzał,to jeszcze się o nią założył. Ale o tym już chyba wiecie. Jak każda normalna dziewczyna przywaliła mu,a on...a on jej oddał. Dlatego była taka przybita. Ale gdy Nick obraził Calum'a wkurzyła się,ale to myślę,że było widać. [T.I] należy do osób,które nienawidzą,gdy wyzywa się ich przyjaciół,a gdy to się zdarza starają się ich obronić.
-Gdyby nie Ty. Pewnie nie wyszła by z tego pokoju.-powiedziałem.
-Tak,ale to nie zmienia faktu,że mogła nam powiedzieć.-powiedział Luke.
-Najwyraźniej nie chciała.
-I to jest oznaką tego,że nam nie ufa.
-Tak to prawda. Martwi mnie tylko to,że nie może nam zaufać. Pamiętacie jak wtedy chciała wyjść,ale jej mama powiedziała,że może się zgubić?-skinęliśmy głowami na znak,że pamiętamy-Płakała. I odsunęła się od nas na najbardziej możliwą odległość.
-Chciała pobyć sama.-wtrąciła się [I.T.P].
-Skąd wiesz?-zapytał Luke.
-Jak to skąd? Jestem jej najlepszą przyjaciółką. Mówi mi co się dzieje w jej życiu. To chyba normalne.
-Dlaczego myśli,że chciała być wtedy sama?-Ashton.
-Tamtego dnia rzucił ją chłopak. Nick. Tamten,który później przyjechał pod Wasz dom. Zrobił to przez sms-a. To chyba logiczne,że ją to zabolało.
-Tak,to by dużo wyjaśniało. A ten ślad,który miała na policzku?-Calum.
-Następnego dnia pojechała do niego. Chodzili razem już jakiś czas,nie chciała uwierzyć w to,że mógłby ją rzucić w taki sposób. Gdy tam przyjechała okazało się,że nie dość,że ją zdradzał,to jeszcze się o nią założył. Ale o tym już chyba wiecie. Jak każda normalna dziewczyna przywaliła mu,a on...a on jej oddał. Dlatego była taka przybita. Ale gdy Nick obraził Calum'a wkurzyła się,ale to myślę,że było widać. [T.I] należy do osób,które nienawidzą,gdy wyzywa się ich przyjaciół,a gdy to się zdarza starają się ich obronić.
-Gdyby nie Ty. Pewnie nie wyszła by z tego pokoju.-powiedziałem.
-Tak,ale to nie zmienia faktu,że mogła nam powiedzieć.-powiedział Luke.
-Najwyraźniej nie chciała.
-I to jest oznaką tego,że nam nie ufa.
***Kilka Godzin Później***
***[T.I]***
Obudziłam się dosłownie 10 minut przed przyjazdem na miejsce.
Spojrzałam na zegarek,gdy już byliśmy u mnie i pokazałam chłopakom gdzie będą spać.
16:45. Okey nie długo ma przyjść Olivier.
Weszłam do salonu,gdzie chłopaki oglądali telewizję.
Zaśmiałam się cicho i pokręciłam głową widząc ich wpatrzonych w ekran.
-Z czego się śmiejesz?-zapytał Calum patrząc na mnie.
-Nie nic.-uśmiechnęłam się-Ja wychodzę. Wrócę przed 22. Jak coś to dzwońcie!-krzyknęłam jeszcze wychodząc z domu...
Nikola♥Bay♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz