Pokręciłam głową w lewo i prawo,po chwili przekierowując wzrok na chłopaka.
Westchnęłam.
Na twarzy Michael'a pojawił się grymas niezadowolenia,a po chwili jęknął,chcąc przykryć się kołdrą,której nie było.
Pobiegłam do jednego z pokoi i wyjęłam z szafy koc.
Znów zeszłam na dół.
Położyłam poduszkę przy boku kanapy.
Przeniosłam głowę i tułów tak,że chłopak teraz był w pozycji "półsiedzącej".
Złapałam delikatnie za jego nogi i przeniosłam na kanapę tak,żeby było mu wygodnie.
Potem sięgnęłam po koc,który na chwilę podałam Luke'owi i nakryłam go nim.
Zauważyłam na twarzy chłopaka lekki uśmiech,który pojawił się przez sen.
Następnie przeniosłam spojrzenie na Ash'a,Cal'a i Luke'a.
Patrzyli na mnie spod uniesionych brwi.
-No co?-spytałam-Chciałam,żeby było mu wygodnie.
-Yhym....-wszyscy pokiwali jednocześnie głowami.
-O co Wam cho...-urwałam-A zresztą nie ważne,z Wami to się nie dogadam.
Podniosłam na chwilę nogi chłopaka,a potem usiadłam na ich miejscu,następnie kładąc je ponownie na moich udach.
Sięgnęłam po pilota i włączyłam pierwszy lepszy kanał.
W końcu jednak miałam dość oglądania tego romansidła i zaczęłam skakać po kanałach.
W czasie gdy byłam na 4Fun.TV zauważyłam napis: ZA CHWILĘ "5 Seconds Of Summer - She's Kinda Hot"
Zaczekałam chwilę,aż skończy się piosenka,która aktualnie leciała,a po chwili usłyszałam pierwsze dźwięki piosenki chłopaków.
-My GirlFriend's bitchi' 'cause I always sleep in. She's always screamin' when she's callings her friend. Yeah,She's Kinda Hot though. Just an itty bitty little bit hot...-zaczęłam śpiewać.
Po chwili piosnek się skończyła.
-To było bardzo przyjemne rozpoczęcie dnia.-usłyszałam głos Mikey'a.
-Mikey przestraszyłeś mnie.-powiedziałam uśmiechając się do niego.
-Przepraszam.-powiedział.
-Nie zamierzasz wstać?-spytałam,gdy chłopak się nie ruszył.
-Wygodnie mi tak...-jęknął,a ja przewróciłam oczami,ale po chwili się zaśmiałam.
-Tak w ogóle,to jak spaliśmy,chłopaki zrobili nam zdjęcie.
Michael uśmiechnął się do mnie,po chwili ziewając.
Wróciłam wzrokiem do telewizora,dalej skacząc po kanałach.
Po drodze natykając się na następną piosenkę chłopaków,ale tym razem się nie zatrzymałam.
-Ostatnio coraz częściej pokazują Was w telewizji.-powiedziałam.
-To źle?-zapytał Cal,który nagle pojawił się z resztą w salonie.
-Oczywiście,że nie. Jestem dumna.-powiedziałam,czym wywołałam uśmiech na twarzy chłopaków.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek mojego telefonu.
Green Day-American Idiot
-Cześć. Dzisiaj? Nie,okey. Nie wiem,o 15 Wam pasuje? Okey. Spoko,wezmę. Paa.
-Idziesz gdzieś?-spytał Ashton.
-Yhym. Jak Wam się chce,możecie iść ze mną.-powiedziałam.
-To pójdziemy. Po za tym,masz dobry gust muzyczny.-usłyszałam czarno-cośnagrzywce-włosego.
-Mówiłem to od początku. Czy ktoś mnie tutaj słucha!?
-Ja Cię słucham Calum.-zaśmiałam się.
-Przynajmniej Ty.-powiedział patrząc wymownie na chłopaków.
Chłopaki coś tam jeszcze gadali,ale ja przestałam ich słuchać.
***14:30***
-Gotowi?-spytałam patrząc na chłopaków,którzy skinęli głowami.
Sprawdziłam jeszcze raz czy mam portfel i telefon,po czym wyszliśmy z domu.
Skierowaliśmy się do domu mojej przyjaciółki.
Przez drogę rozmawialiśmy,przez co czas szybciej nam zleciał.
Bez pukania weszłam do środka,a chłopacy przystanęli na chwilę.
Jednak po chwili już szli za mną.
-Jestem!-krzyknęłam.
Chłopacy spojrzeli na siebie,po czym usłyszałam szept Calum'a,który brzmiał mniej więcej jak:"Nie dość,że bez pukania,to jeszcze się drze".
Zaśmiałam się cicho wchodząc do kuchni...
Nikola♥Bay♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz