W uszy włożyłam słuchawki,by lepiej mi się spało.
Zasnęłam niemal natychmiast słyszą pierwsze słowa "She's Kinda Hot".
***7:30***
Otworzyłam oczy,a pierwsze co zobaczyłam to cztery twarze nam moją głową.
-O Mój Boże.-powiedziałam szybko wyjmując słuchawki.
-Czego słuchasz?-zapytał Michael gdy wstawałam z łóżka.
-Niczego.
-Czego słuchałaś?-zapytał ponownie,gdy podchodziłam do szafy.
-Nie pamiętam.-powiedziałam unikając odpowiedzi.
Od razu potem weszłam do łazienki.
Nałożyłam bluzkę z krótkim rękawkiem,białą na górze kończącą się kolorem morskim.
Do tego krótkie jeansowe spodenki.
(Nie zwracajcie uwagi na kolczyki i naszyjnik)
Zrobiłam jeszcze make-up.
Włosy zostawiłam rozpuszczone.
Wyszłam z łazienki i spojrzałam na chłopaków,którzy dalej siedzieli na moim łóżku,ale tym razem już ubrani.
-Czego chcecie?-spytałam-Kasy nie mam,po za tym,wy macie jej jak lodu.
-Tak,też miło Cię widzieć.-powiedział Cal.
Przewróciłam oczami po czym zepchnęłam ich z łóżka by je pościelić.
-Co będziemy dzisiaj robić?-spytał Ash.
-Nie mam pojęcia Fineash. Co tam chcecie.
-Chodźmy na miasto.-powiedział Luke.
-Okey.
Po chwili zeszłam na dół za chłopakami.
-Co chcecie na śniadanie?-spytałam.
Chłopaki tylko wzruszyli ramionami.
Westchnęłam ciężko i otworzyłam lodówkę w celu zobaczenia co mogę im zrobić.
Postawiłam na najprostsze rozwiązanie.
Wzięłam cztery miski i nasypałam do nich płatków,po czym zalałam to mlekiem.
-Macie.-powiedziałam kładąc na stole jedzenie.
-Nie jesz?-spytał Cal.
-Nie. Zjem na mieście.
Wyszłam z kuchni nie dając im odpowiedzieć.
***14:30***
-Idziecie?-spytałam.
-Taa...Już.-odpowiedzieli i po chwili wychodziliśmy z domu.
Zamknęłam jeszcze drzwi i ruszyliśmy w stronę miasta.
Gdy już doszliśmy na miejsce pierwsze co zamierzałam zrobić to pójść do jakiejś restauracji,żeby coś zjeść,bo chłopaki od pół godziny skarżą mi się,że są głodni.
Weszliśmy do lokalu.
Po chwili przyszła kelnerka,która podała nam menu.
-Co chcecie?-spytałam chłopaków.
-Pizze.-powiedzieli razem.
-Okey.
Po chwili zamówiliśmy swoje jedzenie.
Chciałam zapłacić,ale chłopaki się uparli,że oni zapłacą.
Po chwili oni dostali swoją pizzę,a ja swoje zamówienie.

Po pewnym czasie usłyszałam głos Calum'a.
-Dasz spróbować?-spytał.
-Jasne masz.-powiedziałam podsuwając mu moje jedzenie.
-Też mogę?-spytała po chwili reszta.
Skinęłam głową na znak,że się zgadzam.
-Dokończcie to.-powiedziałam-Ja się najadłam.
-Ale...-zaczął Ash,ale mu przerwałam.
-Dokończcie.
Gdy chłopaki skończyli jeść,poszliśmy dalej,a około 20 wróciliśmy do domu...
Nikola♥Bay♥



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz